Nowe daniny uderzą w naszą kieszeń, ale i tak nie pomogą budżetowi

31 lipca 2018 05:18

Rządzącyi najlepiej wiedzą, jak podstępnie wyciągnąć z nas każdy grosz. Choć nie są to podatki, a noszą sprytnie nazwę „fundusz celowy”, to nie ominą, ani nas, ani Was. Usiądźcie i patrzcie.

System podatkowy w Polsce już teraz jest skomplikowany, ale już za chwilę będzie tak pogmatwany, że sami urzędnicy nie będą w stanie sobie z nim poradzić. Nowe daniny, a sprytna nazwa sugeruje dobrowolną opłatę, będą w rzeczywistości obowiązkowymi dopłatami do funduszy celowych. Każda opłata będzie kierowana „na coś”. Emisyjna (8 gr od każdego zatankowanego litra paliwa) na fundusz ochrony środowiska, danina solidarnościowa (kolejne 4% od dochodów osób fizycznych) na wsparcie osób niepełnosprawnych, recyklingowa.. ale zaraz, zaraz, przecież już coś płacimy na ochronę środowiska?

Takich absurdów będzie jeszcze więcej. Ukryte nowe daniny, które uderzą w nasze pensje, ceny za dobro, które codziennie kupujemy. I po co? Aby wspomagać rozdawnictwo rządu, ich premie, wyjazdy i wakacje..

Formularz kontaktowy