Mała firma, mały ZUS? Tak, ale nie do końca

28 września 2018 09:47

Obniżona stawka, jaką wpłacają co miesiąc nowi przedsiębiorcy, była dumą naszego rządu. Taki dobry PR, który mówi o tym, że państwo wspiera mikro firmy, które dopiero powstają. Niestety, ta cudowna bańka właśnie pęka, ponieważ z preferencyjnych stawek nie skorzysta każdy, kto ma firmę krócej, jak dwa lata.

Do tej pory zasada była prosta. Z preferencyjnej stawki na ZUS korzystali wszyscy, którzy dopiero co założyli firmę i mieli do tego prawo przez 2 lata. Teraz na salony wkracza nowy program – Mała firma, mały ZUS. Niby ma wspierać, niby ma wprowadzić oszczędności, ale..

No właśnie, pozostało to „ale”. Skorzystają z niego tylko osoby prowadzące działalność, których przychód (nie mylić z dochodem), nie przekroczy 2,5-krotności płacy minimalnej (w 2018 – 5 250 zł, w 2019 – 5 620 zł). Działalności utrzymujące się z usług mogą jeszcze znaleźć miejsce pod bezpiecznym parasolem niskich opłat, ale handel właśnie przegrał. Czy to sklepy internetowe czy osiedlowy warzywniak – przecież wpływ do kasy przekroczy wspomnianą stawkę i nagle będziemy płacić duży ZUS.. zastanawiasz się, ile to jest? Około 1320 zł na 2019 rok.

Formularz kontaktowy