Premierze, no dajże nam święty spokój

28 grudnia 2017 02:14 | Komentarze (0)

Zmiana szefa Rady Ministrów sugerowałą świeży powiew pomysłów i ułatwień dla przedsiębiorców. Nic bardziej mylnego. Morawiecki? Szydło? Jaka jest różnica? Każdy szef rządu traktuje przedsiębiorczego Polaka jak dojną krowę, z tą różnicą, że nowy premier jest ekonomistą i dokładnie wie, gdzie skubnąć trochę grosza.

Wiemy, jak drogie są wdrożone programy socjalne. Znamy tez stare powiedzenie, że z pustego nawet Salomon nie naleje. Jak zatem najłatwiej z pustego zrobić pełne? W najprostszy możliwy sposób: weźmy pieniądze od przedsiębiorców, w końcu oni i tak kradną (bo kto to widział, żeby uczciwy Polak tak dużo zarabiał w naszym kraju?). Gdzie politycy szukają milionów na pokrycie deficytów, aby pod koniec roku pochwalić się świetnymi wynikami? W zwiększeniu daniny dla ZUSu, zabraniu kwoty wolnej od podatku lepiej zarabiającym i podniesienie jej tym, który w zasadzie z niej nie skorzystają. To jednak nie koniec.

Dojne krowy będą płacić jeszcze wyższe podatki! Niemożliwe? Poczekajcie jeszcze chwilę! Ty będziesz zarabiać, uczciwie, ciężko, myśląc, że robisz to dla siebie i swojej rodziny, a tak naprawdę będziesz pracować na premie przerośniętej armii urzędników, a tym aparatu kontroli skarbowej. Smutne, ale prawdziwe. W końcu czas powiedzieć – STOP, nie będę oddawać moich ciężko zarobionych pieniędzy! Pójdź swoją drogą i zarejestruj swoją firmę w innym kraju – chociażby spółkę LLC w Stanach Zjednoczonych. Gwóźdź do trumny polskiej gospodarki? Oni niestety zaczęli tę wojnę, a my szukamy ucieczki.

Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy i skomentuj wpis.

Dodaj komentarz: