Opóźnienia w ustawie związane z wejściem „małego” ZUSu

4 maja 2018 03:11 | Komentarze (0)

O działalności ZUSu można pisać książki, a ich opóźnienia stanowiłyby materiał dla trylogii horroru polskiego przedsiębiorcy. Kolejnym problemem w tym morzu potrzeb jest brak zgody między ZUSem, a Radą Ministrów dotyczących regulacji małych składek.

Do tej pory jest tak, że każdy młody przedsiębiorca przez dwa lata płaci mniej. Zamiast 60% pensji minimalnej – tylko 30%. Obecnie oscyluje to w kwocie 550 zł. Nie tak mało dla nowej, świeżej firmy, która już od pierwszego dnia musi tyle płacić. Nowe zmiany mają zaczynać składkę od 32 zł daniny i zwiększa się o tyle co każde 200 zarobionych złotych. Uczciwe? Dla przedsiębiorcy tak, ale dla państwa już chyba nie. Zmiana miała wejść w życie już w 2018 roku, zaraz połowa roku, a o rewolucji małego ZUSu nadal cicho.

Niestety mało kto myśli o wspieraniu, nasz system podatkowy i ZUS chce tylko jak najwięcej wyciągnąć z tego początkującego podatnika, grzebiąc na zawsze jego marzenia o pracy na swoim. Na szczęście są też inne rozwiązania. Wciąż możliwe jest przeniesienie swojej firmy za granicę, gdzie podatki i składki są niskie, system przyjazny, a urzędnicy niosą pomoc. Gdzie? Odpowiedź jest jedna – Wyoming.

Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy i skomentuj wpis.

Dodaj komentarz: