Będzie czarna lista dłużników?

1 września 2017 01:28 | Komentarze (0)

Czarna lista dłużników nie dosięgnie Twojej spółki w USA

 Czarna lista - to brzmi groźnie. I tak ma brzmieć, gdyż jest to kolejne rozwiązanie, „dyscyplinujące” przedsiębiorców do terminowego płacenia podatków na rzecz skarbu państwa. Jak można się domyśleć, to jeden z nowych pomysłów ministra finansów, który szuka pieniędzy, gdzie tylko się da.

Faktyczna nazwa czarnej listy to Rejestr Należności Publicznoprawnych. Będzie to elektroniczny wykaz firm, a także osób fizycznych, które zalegają z płatnościami podatków. Limit niezapłaconych na czas podatków, decydujący o znalezieniu się w Rejestrze, będzie wynosić 5 tysięcy złotych, czyli nie aż tak wiele, jeśli weźmiemy pod uwagę skalę działania wielu przedsiębiorstw.

Teoretycznie narzędzie to powinno umożliwić kontrahentom sprawdzenie solidności firmy, z którą zamierza się współpracować. Ale czy mechanizm ten nie jest zbyt restrykcyjny? Opóźnienia płatności fiskalnych zdarzają się. Mały poślizg czasowy będzie decydować o napiętnowaniu firmy jako niesolidnego płatnika. Może dojść do sytuacji, że w Rejestrze znajdzie się kilkadziesiąt procent działających w kraju firm, którym z jakichś względów nie udało się opłacić choćby małej części należnych podatków na czas. W rezultacie zaistnieje absurd, gdy co druga firma będzie posiadać „miano” niesolidnego podatnika.

Bez wątpienia nasuwa się teraz pytanie, czy w tym kraju warto jeszcze prowadzić działalność gospodarczą? Zakazy, nakazy, listy, kontrole, kary, inspekcje, itd. Być może sensowniej będzie zarejestrować działalność w innym kraju o znacznie przychylniej skonstruowanych przepisach, jak np. w USA i poprzez spółkę amerykańską prowadzić biznes w Polsce? Pomoc w tym względzie zapewnia wyspecjalizowana Kancelaria Wyoming.

Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy i skomentuj wpis.

Dodaj komentarz: